English

Licznik odwiedzin

543671
Dzisiaj
Wczoraj
Ten tydzień
Poprzedni tydzień
Ten miesiąc
Poprzedni miesiąc
Wszystkich
132
240
1034
540329
3387
7143
543671

XI Rajd Bieszczadzki - sprawozdanie

Utworzono: 08 grudzień 2018
Łukasz Nysztal Odsłony: 276

Gdy wracamy myślami do tych dni zastanawiając się o czym warto napisać w pierwszej kolejności, to bezapelacyjnie na podium pojawia się przyjaźń. Piszemy o tym zawsze, ale to właśnie ona stanowi istotę Klubu, który tworzą ludzie i dwa kółka wożące nas przez świat. Doniosłym wydarzeniem dla członków KMAP był wybór nowego Komandora Klubu, którym została Małgosia Banach. Kochana przyjaciółko, jesteśmy dumni, szczęśliwi bo wiemy, że klub jest w najlepszych rękach. Serdecznie dziękujemy Burzy, który dotychczas sprawował tą zaszczytną funkcję za ogrom włożonego serca i pracy dla KMAP-u.
Rajd bieszczadzki to również całe grono fascynatów rowerów i pieszych wędrówek, którzy w tym roku również nie tracąc czasu, nie żałując zelówek, walcząc z charakterystyczną dla górskich wędrówek pochyłością terenu i innymi przeciwnościami nieznanymi użytkownikom napędzanych benzyną jednośladów, od rana do późnego wieczora korzystali ze wspaniałej pogody i pięknych widoków na bieszczadzkich szlakach.
Pierwszego dnia naszych motocyklowych wędrówek wybraliśmy się na pogórze Dynowskie i Góry Słonne przycierając podnóżki wśród serpentyn. Natomiast drugi dzień rajdu to tzw. zestaw obowiązkowy jak kawa i wuzetka, a mianowicie bieszczadzka pętla, zakończona dwoma alternatywnymi sposobami spędzenia końcówki słonecznego dnia. Łasuchy i słodkie ząbki objęli we władanie lokalną cukiernię, by następnie poszybować w Bezmiechowej, zaś grupa ekstremalnych „proseccowych surviwalowców”, pod czujnym okiem ratownika WOPR, zdobywcy serc niewieścich, a przede wszystkim wicekomandora KMAP – Maćka, ruszyła na wycieczkę łodzią motorową po zdradzieckich wodach Soliny.
Pod koniec dnia wszystkich połączyła tym razem pasja prawnicza i ożywiona dyskusja podczas wykładu szkoleniowego. Tańce, muzyka, nocne polaków rozmowy okraszone humorem i smacznym jedzeniem oraz odrobiną szaleństwa sprawiały, że każdy wieczór wyjazdu niepostrzeżenie przechodził w poranek. Można by wiele pisać na temat tych rozmów, żartów sytuacyjnych, wreszcie można by naprawdę wiele pisać o wspaniałych ludziach którzy pojawiają się na naszych spotkaniach, ich zawodowych i życiowych dokonaniach, rozmaitych perypetiach, ale najważniejsze jest to, że po prostu spędzamy wspólnie czas, a są to wspaniałe chwile.
 
Zapraszamy również do Galerii zdjęć na fotorelację z Rajdu. 
 
A i J